Ergogeniki

Elektrolity i izotoniki – kiedy naprawdę są potrzebne

Elektrolity i izotoniki działają, ale nie na każdym treningu. Wyjaśniam, kiedy wystarczy woda, kiedy sód i węglowodany mają sens i jak nie doprowadzić do hiponatremii z przepicia.

Izotonik z cytryną i sól mineralna, elektrolity dla sportowca

Elektrolity i izotoniki naprawdę działają, ale nie wtedy, kiedy myśli większość osób na siłowni. Elektrolity to sód, potas, magnez i wapń, które regulują gospodarkę wodną, skurcz mięśni i przewodzenie impulsów nerwowych. Tracisz je z potem. Pytanie brzmi: czy każdy trening wymaga kolorowego napoju, czy to głównie cukier plus dobry marketing? Odpowiedź zależy od trzech rzeczy: czasu wysiłku, jego intensywności i temperatury otoczenia.

Czym są elektrolity i skąd bierze się ich strata

Pot to nie czysta woda. Największe straty dotyczą sodu, w mniejszym stopniu potasu. Stężenie sodu w pocie różni się mocno między ludźmi, dlatego jedni zostawiają na koszulce białe solne osady, a inni prawie ich nie widzą. Przy krótkim wysiłku łączna strata jest niewielka, a organizm nadrabia ją ze zwykłych posiłków. Dopiero przy wielogodzinnym wysiłku w upale straty rosną na tyle, że sam napój wodny nie odtworzy sodu i wtedy elektrolity zaczynają realnie pomagać.

Kiedy woda wystarczy (trening siłowy)

Typowa sesja na siłowni trwa 45-75 minut. Pocisz się umiarkowanie, robisz przerwy między seriami, pijesz łyk wody. W tych warunkach zwykła woda w zupełności pokrywa potrzeby. Izotonik dokłada 30-60 g cukru na butelkę, którego przy takim wysiłku po prostu nie spalisz jako paliwa. Węglowodany z napoju mają sens dopiero przy długim wysiłku, gdy zapasy glikogenu realnie spadają, a nie po godzinie przysiadów. Jeśli szukasz wsparcia okołotreningowego, które faktycznie działa na sali, więcej znajdziesz w tekstach o kreatynie i kofeinie w przedtreningówce.

  • trening siłowy 45-75 minut
  • trening w klimatyzowanej sali
  • spacer, rower rekreacyjny, joga
  • każdy wysiłek poniżej godziny bez zlewania się potem

W każdym z tych przypadków butelka wody z kranu robi dokładnie to, co drogi izotonik, tylko bez zbędnych kalorii.

Kiedy elektrolity mają sens (długi wysiłek i upał)

Elektrolity i izotoniki zaczynają się liczyć, gdy wysiłek przekracza mniej więcej 60-90 minut, jest intensywny i odbywa się w upale przy dużej potliwości. Mowa o bieganiu długodystansowym, kolarstwie, triathlonie, długich meczach i turniejach. Wtedy sód pomaga utrzymać objętość osocza, a węglowodany dostarczają paliwa, gdy glikogen się kończy. Przegląd i meta-analiza pokazały, że u sportowców wytrzymałościowych picie „do pragnienia” nie ustępuje sztywno zaplanowanemu piciu pod względem wydolności Goulet i wsp., 2019, PMID 30659500. To ważny sygnał: nie musisz wlewać w siebie płynów na zapas, żeby wypaść lepiej.

  • wysiłek dłuższy niż 60-90 minut
  • upał i wysoka wilgotność powietrza
  • widoczne solne osady na skórze i ubraniu
  • sporty wytrzymałościowe oraz długie starty

W praktyce dobierz napój z sodem, mniej więcej 300-700 mg sodu na litr, a węglowodany traktuj jako paliwo, nie jako dodatek smakowy. Przy dłuższych, intensywnych startach sprawdza się też inne wsparcie wydolności, na przykład cytrulinę i jej wpływ na wyniki.

Uwaga: hiponatremia z przepicia

Największe ryzyko przy bardzo długim wysiłku to często nie odwodnienie, lecz nadmiar wody. Picie dużych ilości płynów hipotonicznych, czyli samej wody, rozcieńcza sód we krwi i prowadzi do hiponatremii wysiłkowej, która bywa groźna dla życia. Przegląd tego zjawiska opisuje mechanizm i grupy podwyższonego ryzyka Rosner, 2019, PMID 31516170, a nowszy przegląd zbiera czynniki ryzyka i zasady profilaktyki Seal i wsp., 2022, PMID 35016044.

Zasada jest prosta: pij do pragnienia, nie „na siłę” i nie według sztywnego planu „szklanka co 15 minut”. Objawy ostrzegawcze to narastający ból głowy, nudności, splątanie i obrzęki. Jeśli pojawią się po długim starcie, przerwij picie samej wody i zgłoś się po pomoc medyczną.

  • kieruj się pragnieniem, a nie zegarkiem
  • przy wielogodzinnym wysiłku dodaj sód do napoju
  • nie przepijaj się samą wodą
  • wzrost masy ciała po starcie oznacza, że piłeś za dużo

Podsumowanie

Elektrolity to narzędzie do konkretnych sytuacji, nie codzienny dodatek do każdego treningu. Na sali zwykła woda wystarcza i nie musisz dopłacać za cukier w kolorowej butelce. Przy długim wysiłku w upale sód i węglowodany realnie pomagają, a picie „do pragnienia” chroni przed hiponatremią. Cała reszta oferty izotoników to zwykle marketing na etykiecie.

Często zadawane pytania

Czy na treningu siłowym potrzebuję izotoniku?

Przy typowej sesji 45-75 minut nie. Zwykła woda w zupełności pokrywa potrzeby, a izotonik dokłada głównie cukier, którego przy takim wysiłku nie spalisz jako paliwa.

Kiedy elektrolity naprawdę mają sens?

Przy wysiłku dłuższym niż mniej więcej 60-90 minut, intensywnym i w upale, przy dużej potliwości. Dotyczy to sportów wytrzymałościowych, gdzie sód i węglowodany faktycznie pomagają.

Czym jest hiponatremia wysiłkowa?

To spadek stężenia sodu we krwi wywołany piciem zbyt dużej ilości samej wody podczas długiego wysiłku. Bywa groźna dla życia, dlatego pij do pragnienia, a nie „na siłę”.

Ile sodu powinien mieć dobry izotonik?

Przy długim wysiłku sięgaj po napój z zawartością mniej więcej 300-700 mg sodu na litr. Węglowodany w nim traktuj jako paliwo, nie jako dodatek smakowy.

Przeczytaj też

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani dietetyka.